Jeśli Twoim celem jest morze, wiatr w żaglach i samodzielne prowadzenie jachtu, być może spotkałeś się z ofertą „międzynarodowego certyfikatu ISSA”. Wyjaśnimy, czym faktycznie jest ISSA w świecie żeglarskim, co daje, a czego nie, i dlaczego warto dobrze rozumieć jego ograniczenia, zanim wydasz na niego pieniądze. Przygotowaliśmy konkretne odpowiedzi, praktyczne wskazówki i niezbędny kontekst, byś mógł świadomie poruszać się po świecie żeglarskich dokumentów.
Spis treści
W kontekście żeglarstwa i sportów motorowodnych ISSA to skrót od International Sailing Schools Association, czyli Międzynarodowego Stowarzyszenia Szkół Żeglarskich. To organizacja non-profit, która powstała, by ujednolicić szkolenie żeglarskie na świecie. W praktyce zrzesza szkoły i ośrodki szkoleniowe, które oferują kursy zakończone wydaniem certyfikatów. Warto jednak podkreślić: ISSA nie jest instytucją państwową i nie wydaje oficjalnych patentów. Dokumenty, które oferuje, to raczej pamiątkowe certyfikaty potwierdzające ukończenie szkolenia niż realne uprawnienia.
Certyfikat ISSA to dokument wydawany przez szkołę należącą do systemu ISSA, który ma potwierdzać Twoje umiejętności w zakresie prowadzenia jachtu. Często bywa reklamowany jako „międzynarodowy paszport żeglarski”, który rzekomo ułatwia czarter jachtów.
Rzeczywistość wygląda inaczej:
Dlatego można śmiało powiedzieć: to raczej pamiątkowy certyfikat niż realny dokument uprawniający. Niestety, część szkół w Polsce sprzedaje ISSA jako „konieczne międzynarodowe uprawnienie” – co budzi wątpliwości etyczne, bo często służy jedynie do „wyciągnięcia” dodatkowych pieniędzy od kursantów.
System ISSA oferuje różne poziomy dokumentów, od podstawowych po bardziej zaawansowane:
Aby uzyskać certyfikat, trzeba przejść kurs w akredytowanej szkole. W praktyce jednak jakość szkoleń bywa mocno zróżnicowana, a w Polsce większość firm sprzedaje takie dokumenty niemal każdemu, kto zapłaci. Stąd opinia, że poziom wyszkolenia motorowodnego i żeglarskiego w tym systemie jest żenująco niski.
Teoretycznie kurs ISSA obejmuje teorię (nawigacja, meteorologia, przepisy) i praktykę na wodzie (manewry, bezpieczeństwo, prace bosmańskie). Kończy się egzaminem. W praktyce jednak poziom realizacji tych szkoleń zależy wyłącznie od szkoły – a brak centralnego nadzoru powoduje, że standard bywa bardziej hasłem marketingowym niż rzeczywistą kontrolą jakości.

Dlatego jeśli ktoś chce pływać w Polsce, musi mieć patent państwowy. ISSA może co najwyżej pełnić rolę dodatkowego „papieru” w oczach niektórych zagranicznych armatorów.
Jeśli chcesz mieć dodatkowy papier, który w niektórych krajach może ułatwić czarter – tak. Jeśli liczysz na oficjalne uprawnienia lub realny standard szkolenia – nie.
Bywa honorowana, ale nie zawsze. Najlepiej zawsze sprawdzić u konkretnej firmy czarterowej.
Najczęściej 5 lat, potem można go odnowić – zwykle bez powtarzania egzaminu
Certyfikat ISSA to pamiątkowy dokument, który czasami bywa przydatny przy czarterach za granicą, ale nie ma żadnej mocy prawnej ani formalnej wartości w Polsce. W praktyce bywa używany przez szkoły bardziej jako produkt marketingowy niż realny dowód kompetencji. Jeśli Twoim celem są samodzielne rejsy po Polsce – zrób państwowy patent. Jeśli planujesz czartery za granicą – możesz spotkać się z ISSA, ale pamiętaj, że to raczej dodatkowy „papier” niż prawdziwe uprawnienie. Zawsze weryfikuj wymagania w firmie czarterowej i nie daj się nabrać na obietnice „międzynarodowych, obowiązkowych certyfikatów”, bo takich po prostu nie ma.